„Dziennik zmartwień” pozwoli zwalczyć stres?

Stres jest w naszym życiu obecnie generowany z bardzo różnych powodów. Niezależnie jednak od tego, gdzie będziemy szukali przyczyn takich dysfunkcji psychicznych wpływających na naszą egzystencję nawet fizyczną, koniecznie trzeba zwrócić uwagę na to, że ogromny wpływ ma na to teraz pandemia koronawirusa. A cała nasza cywilizacja, a także społeczeństwo polskie coraz bardziej odczuwa skutki postępu technologicznego, co bardzo intensywnie oddziałuje na nasz układ neurologiczny.

Wystarczy wziąć pod uwagę fakt, że jesteśmy z każdej strony każdego dnia od rana do wieczora bombardowani różnego rodzaju obrazami marketingowymi, ale nie tylko. W domu po wstaniu:

  • włączamy komputer
  • spoglądamy na telefon komórkowy
  • włączamy telewizor

Z kolei, jeśli wychodzimy na dwór i idziemy do miasta, to także wszędzie widać różnego rodzaju reklamy. W konsekwencji reklamowany darmowy poker w internecie lub obecny w sklepach na monitorach, skutkują tym, że nasz umysł chłonie różnego rodzaju obrazy, które często migają i szybko się zmieniają, co potem generuje spory stres. Ciekawą pomocą może się okazać rekomendowany przez specjalistów tzw. „dziennik zmartwień”.

Znajdź upust dla negatywnych myśli

Oczywiście sam pomysł, którym jest prowadzenie dziennika lub po prostu robienie zapisków nie jest niczym nowym w naszej cywilizacji. Od tysiącleci, gdy tylko wynaleziono pismo, pod każdą szerokością geograficzną i w każdej cywilizacji ludzie starali się analizować swoje myśli, przeżyty dzień lub też wspomnienia całego życia. To zawsze pozwalało się zdystansować do problemów i w logiczny sposób je przeanalizować. Takie swoiste wyjście poza siebie, któremu towarzyszy siłą rzeczy refleksja, wymaga przemyślenia wszystkich problemów, które są dla nas tak stresujące. Szczególnie to jest istotne z uwagi na fakt, że w dzisiejszych czasach niemal każdy z nas ma bardzo duży problem z tym, aby uwolnić własne emocje. A jak wiadomo, coraz częściej towarzyszy nam:

  • złość
  • smutek
  • niezadowolenie

Dziennik zmartwienie jak się okazuje, daje wymierne rezultaty.

Co umieszczać w dzienniku zmartwień?

Wielu z nas instynktownie wręcz popada w zmartwienie i przez otoczenie jesteśmy uważani za urodzonych zamartwiaczy. Niestety, jeżeli stres będzie się nasilać bardziej, to w końcu może doprowadzić do ogromnego niepokoju, który będzie paraliżować całe nasze funkcjonowanie zawodowe oraz osobiste. Dziennik zmartwienia może znacznie łagodzić niepokojące i nawracające myśli, które szczególnie towarzyszą nam, gdy musimy siedzieć w domu na przykład na kwarantannie. W dzienniku przede wszystkim będziemy zapisywali nasze stresy i zmartwienia. To naturalnie brzmi trochę banalnie, ale będzie niezwykle skuteczne. Już po chwili zauważymy, że takie zdystansowanie się do własnej osoby pozwala nam spojrzeć na problem z innej perspektywy. Będziemy się czuli, jakbyśmy oceniali inną osobę. Po jakimś czasie możemy dojść do wniosku, że zadziwiające jest to, że wcześniej nie rozumieliśmy problemu, a błahe zmartwienia i problemy rzeczywiście urosły do monstrualnych.

Sposób na korzystanie z dziennika zmartwień

Oczywiście, zanim zaczniemy korzystać z takiego dziennika, musimy zdecydować się na jakąś metodę. Część osób będzie prowadzić dziennik bardzo chaotycznie. Wszystko zależy od naszego usposobienia. Są tacy, którzy będą zapisywać oderwane od siebie logicznie zdania, które inni mogą zinterpretować jako bazgroły. To nieważne. Nawet wtedy, gdy robimy to w nieuporządkowany sposób, to tak samo, gdy stawiamy na kalibrację, zawsze jest to pewna refleksja. Najlepiej zapytać samych siebie:

  • Skąd może pochodzić nasze zmartwienie?
  • Czym tak naprawdę się martwimy?
  • Czego się najbardziej obawiamy, co może się wydarzyć?

Kilka takich prostych pytań pozwoli nam na pewno znaleźć przynajmniej kilka odpowiedzi. A to już będzie doskonały punkt wyjścia na oczyszczenie się z negatywnych emocji.

5 / 5. Ocen: 1

Polscy bukmacherzy

spot_img

Najlepsi bukmacherzy

spot_img